Strona główna / Ogólne / 🚧 Brak przejścia przez tory przy „300 schodkach” wciąż nierozwiązany

🚧 Brak przejścia przez tory przy „300 schodkach” wciąż nierozwiązany

Mieszkańcy Głuchołaz od lat zwracają uwagę na problem braku legalnego przejścia przez tory w rejonie tzw. „300 schodków” – popularnej trasy spacerowej prowadzącej w stronę Zdroju. Mimo wielu zapowiedzi i rozmów z Polskimi Kolejami Państwowymi, sprawa nadal pozostaje bez rozwiązania.

Już w 2023 roku gmina Głuchołazy rozpoczęła starania o stworzenie bezpiecznego i legalnego przejścia w tym miejscu. Jak informował Roman Sambor, zastępca burmistrza, w listopadzie 2023 r. samorząd wystąpił do PKP z oficjalnym pismem w tej sprawie.

W grudniu w siedzibie PKP w Opolu odbyło się spotkanie, w którym uczestniczyli przedstawiciele kolei oraz reprezentanci gminy – w tym Roman Sambor i pracownicy Wydziału Inwestycji i Eksploatacji.
Podczas rozmów rozważano różne możliwości, jednak – jak stwierdzili przedstawiciele PKP – nie ma technicznej możliwości stworzenia przejścia pod wiaduktem. Jedynym realnym rozwiązaniem pozostaje budowa nowego, bezpiecznego przejścia przez same tory.

Gmina Głuchołazy zaproponowała PKP propozycję rozwiązania technicznego. Po końcowym uzgodnieniu z koleją podejmiemy dalsze działania – najpierw projekt, a później wykonawstwo – wyjaśniał wówczas Roman Sambor.

Na co dzień przez to miejsce przejeżdża osiem par pociągów dziennie – choć obecnie linia kolejowa jest w remoncie i ruch jest wstrzymany, problem nie znika. Mimo ustawionych przez PKP znaków zakazu i ostrzeżeń, wielu mieszkańców wciąż przechodzi tamtędy nielegalnie, skracając sobie drogę do „300 schodków”. Straż Ochrony Kolei regularnie prowadzi w tym miejscu kontrole, a za przejście przez tory w niedozwolonym miejscu grozi mandat.

Ostatnio jednak sytuacja stała się jeszcze bardziej absurdalna. U góry schodów, od strony ul. Prusa, pojawił się znak B-41 „Zakaz ruchu pieszych”, który zabrania wejścia na same schody. W praktyce oznacza to, że nie można nimi zejść w kierunku torów, mimo że przez lata była to popularna, turystyczna trasa spacerowa.

Co ciekawe, nie tylko przy „300 schodkach” mieszkańcy napotykają takie problemy. Przy innym, tzw. „dzikim przejściu” przez tory, Straż Ochrony Kolei zamontowała fotopułapki, by rejestrować nielegalne przejścia. Urządzenia jednak… zniknęły równie szybko, jak się pojawiły.

Dodatkowo warto zauważyć, że zaledwie kilkadziesiąt metrów dalej powstał nowy przejazd kolejowy, a także że gminie udało się już rozwiązać podobny problem z przejściem kolejowym przy ulicy Kopernika – co pokazuje, że współpraca z PKP może przynosić efekty.
Niestety, w przypadku „300 schodków” na razie nie widać przełomu.

Dla wielu głuchołazian to nie tylko kwestia wygody, ale przede wszystkim bezpieczeństwa i zdrowego rozsądku – skoro i tak ludzie przechodzą tamtędy codziennie, to lepiej, by mogli to robić legalnie i bez ryzyka.

Mieszkańcy mają nadzieję, że zapowiadane porozumienie z PKP wreszcie przyniesie efekty, a przejście przy „300 schodkach” doczeka się realizacji. Na razie jednak pozostaje jedynie czekać na decyzje i projekt, który – jak zapewnia gmina – wciąż jest w planach.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Głuchołazy Info 24 –wiadomości, interwencje, wydarzenia, aktualności społeczne Jesteśmy blisko mieszkańców i zawsze na bieżąco z tym, co dzieje się w Głuchołazach i okolicy. Doceniasz nasza prace postaw nam kawe:
https://buycoffee.to/glucholazyinfo24