W poniedziałek, 1 września, chwilę po godzinie 9:00 w Głuchołazach wybuchł alarm związany z podejrzeniem ulatniania się gazu w rejonie sklepu sieci Biedronka przy ulicy Norwida. Zgłoszenie postawiło na nogi służby ratunkowe, a na miejsce skierowano aż sześć zastępów straży pożarnej.
Po dotarciu na miejsce strażacy natychmiast przystąpili do działań. Podjęto decyzję o ewakuacji sklepu, dbając o bezpieczeństwo zarówno pracowników, jak i klientów. Następnie teren został dokładnie sprawdzony przy pomocy specjalistycznych mierników. Wynik pomiarów był uspokajający – nie wykazano obecności gazu.
Dodatkowe kontrole przeprowadzili również pracownicy pogotowia gazowego, którzy potwierdzili brak zagrożenia. Wszystko wskazuje na to, że alarm wywołała awaria systemu czujników zainstalowanych w obiekcie.
Strażacy podkreślają, że w takich sytuacjach priorytetem jest bezpieczeństwo mieszkańców. – Lepiej dmuchać na zimne. Nawet jeśli sygnał okaże się fałszywy, nie można ryzykować zdrowiem i życiem ludzi – mówią ratownicy.
Na szczęście całe zdarzenie zakończyło się bez strat materialnych i bez osób poszkodowanych. Choć mieszkańcy przeżyli chwilę niepokoju, akcja służb przebiegła sprawnie i pokazała, że system bezpieczeństwa w mieście działa bez zarzutu.


















