Plan budowy farmy wiatrowej w Charbielinie budzi coraz większe emocje wśród mieszkańców gminy Głuchołazy. Nie chodzi już tylko o samą inwestycję, ale przede wszystkim o jej lokalizację – w bezpośrednim sąsiedztwie jednego z najcenniejszych przyrodniczo i turystycznie obszarów regionu.
Teren planowanej inwestycji znajduje się, około kilometra od obszarów Natura 2000, w pobliżu Parku Krajobrazowego Góry Opawskie oraz niedaleko Kopy Biskupiej. To sprawia, że sprawa nabiera szczególnego znaczenia dla mieszkańców i osób związanych z turystyką.
Decyzje w rękach samorządu
Na tym etapie nie ma jeszcze ostatecznej zgody na budowę. Kluczowe decyzje zapadają jednak na poziomie lokalnym. To Urząd Miejski w Głuchołazach oraz Rada Miejska odpowiadają za przygotowanie i uchwalenie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, który zdecyduje, czy taka inwestycja będzie mogła powstać w tym miejscu.
Oznacza to, że to właśnie samorząd ma realny wpływ na przyszłość tej inwestycji.
Lokalizacja inwestycji budzi pytania
Projekt zakłada budowę pięciu turbin wiatrowych w zachodniej części Charbielina. Najbliższa z nich ma znajdować się około 1,2 kilometra od zabudowy mieszkalnej oraz około 700 metrów od drogi krajowej łączącej Prudnik z Głuchołazami.
Planowane wiatraki mają osiągać wysokość nawet 250 metrów, a średnica wirnika wyniesie około 150 metrów. Oznacza to, że będą wyższe niż turbiny funkcjonujące już w rejonie Szybowic.
Dla wielu mieszkańców pojawia się pytanie, czy tak duża inwestycja powinna powstać tak blisko terenów o wysokich walorach krajobrazowych.
Blisko terenów chronionych i szlaków turystycznych
Choć inwestycja formalnie nie znajduje się na terenie parku krajobrazowego, jej bezpośrednie sąsiedztwo sprawia, że turbiny będą widoczne z wielu punktów widokowych, w tym z rejonu Kopy Biskupiej.
Mieszkańcy obawiają się utraty naturalnego charakteru krajobrazu. Spadku atrakcyjności turystycznej regionu oraz negatywnego wpływu na wizerunek Głuchołaz jako miejsca wypoczynku blisko natury.
Mieszkańcy pytają o transparentność
Coraz częściej pojawiają się pytania dotyczące samej procedury. Mieszkańcy chcą wiedzieć, kiedy rozpoczęto prace planistyczne, jakie opinie wydały instytucje środowiskowe oraz czy społeczność została odpowiednio poinformowana o skali przedsięwzięcia.
Nie brakuje opinii, że temat może być procedowany zbyt dyskretnie, jak na inwestycję o tak dużym znaczeniu dla regionu.
Czy to początek większej inwestycji?
Na obecnym etapie projekt planu jest przygotowany, jednak mieszkańcy nadal mogą składać swoje uwagi. Ostateczna decyzja należeć będzie do radnych.
Pojawiają się także informacje, że kolejne osoby rozważają budowę dodatkowych turbin w tym rejonie. Jeśli pierwsza inwestycja uzyska zgodę, może to otworzyć drogę do powstania większego kompleksu elektrowni wiatrowych.
Co dalej?
Sprawa wiatraków w Charbielinie to nie tylko kwestia odnawialnych źródeł energii, ale również decyzja o kierunku rozwoju całej gminy. Z jednej strony pojawia się rozwój infrastruktury energetycznej, z drugiej ochrona krajobrazu i turystyki.
Mieszkańcy zwracają także uwagę, że inwestycja może wpłynąć na spadek zainteresowania działkami budowlanymi w okolicy oraz osłabić turystyczny wizerunek regionu.












