Decyzja zapadła. A przynajmniej – zapadła rekomendacja. Podczas posiedzenia Zespołu ds. opracowania optymalnego modelu koncepcji ochrony zdrowia w powiecie nyskim, które odbyło się 15 stycznia, przyjęto kierunek, który może całkowicie zmienić mapę ochrony zdrowia w regionie.
Plan jest prosty w założeniu, ale daleko idący w skutkach: utworzenie jednego, wspólnego podmiotu – jednego wielkiego ZOZ-u, obejmującego trzy placówki:
- ZOZ w Nysie,
- SP ZOZ w Głuchołazach,
- Szpital Specjalistyczny MSWiA w Głuchołazach.
Jedna dyrekcja. Jedna administracja.
Oficjalny cel? Obniżenie kosztów funkcjonowania, lepsze wykorzystanie zasobów kadrowych i infrastrukturalnych oraz wzmocnienie pozycji powiatu na mapie Opolszczyzny. W praktyce oznacza to jednak także trudne decyzje – bo skoro mowa o optymalizacji, to któregoś z budynków w Głuchołazach trzeba będzie się najprawdopodobniej pozbyć.
Rekomendację przedstawił starosta nyski Daniel Palimąka. Jak podkreślono, skonsolidowana jednostka miałaby większy potencjał organizacyjny i rozwojowy, wyższą rozpoznawalność oraz większą konkurencyjność wobec innych podmiotów leczniczych. Zintegrowana placówka mogłaby też łatwiej przyciągać i utrzymywać lekarzy specjalistów, oferując stabilne warunki pracy, rozwój zawodowy oraz udział w programach szkoleniowych i specjalizacyjnych.
W Głuchołazach miałyby funkcjonować oddziały Szpitala w Nysie. Padły również zapewnienia, że nikt z pracowników ZOZ w Głuchołazach nie straci pracy, a pacjenci zyskają szersze możliwości opieki medycznej i dostęp do większego zakresu świadczeń.
Jest jednak jeden istotny znak zapytania. Trzeci element układanki – szpital MSWiA w Głuchołazach – nie podlega wyłącznie samorządowi. Do pełnej realizacji koncepcji potrzebna będzie zgoda Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Rozmowy mają się odbyć, ale na dziś nie ma pewności, czy resort wyrazi zgodę. Jeśli nie – połączenie miałoby objąć jedynie dwa ZOZ-y.
W podsumowaniu spotkania wskazano, że wiele kwestii wymaga dalszej analizy, zwłaszcza w zakresie organizacyjnym. Ustalono kalendarz kolejnych działań, ale szczegóły nie zostały ujawnione.
Jedno jest pewne: decyzja o jednym, wspólnym ZOZ-ie to nie tylko administracyjna zmiana nazwy. To proces, który dotknie pacjentów, pracowników i same Głuchołazy. A odpowiedzi na kluczowe pytania – który budynek zniknie z mapy i jak dokładnie będzie wyglądać nowy model – dopiero mają paść.
Na razie znamy plan. Teraz czas na jego konsekwencje.



Foto: Nowiny Nyskie












