(27.02.2026)
Strażacy po raz kolejny interweniowali na terenie starej cegielni w Konradowie
W piątek, 27 lutego, około godziny 2:00 w nocy, służby otrzymały zgłoszenie o pożarze palet znajdujących się na terenie byłej cegielni. Na miejsce skierowano cztery zastępy straży pożarnej z Głuchołaz oraz Jarnołtówka.
Po przybyciu strażacy zastali palące się stare palety. Ogień został opanowany. Na szczęście w zdarzeniu nikt nie ucierpiał. To jednak nie pierwszy taki incydent w tej lokalizacji.
Wcześniej kilkukrotnie dochodziło tam do pożarów opuszczonego budynku, który ostatecznie został zburzony. W przeszłości paliły się również nagromadzone na terenie odpady i śmieci. Sprawa od lat budzi niepokój okolicznych mieszkańców.
Przypomnijmy, że właścicielem terenu jest były piłkarz Ruchu Chorzów. W 2019 roku został on prawomocnie skazany na karę 10 tys. zł grzywny w związku ze sprawą dotyczącą składowania 300 ton odpadów.
Wywiad z właścicielem terenu
Miesiąc temu na platformie YouTube pojawił się wywiad z byłym piłkarzem na kanale „Futbolownia”, poruszono temat składowiska odpadów w Konradowie.
Sprawa ma dalej swój bieg i jest to jeszcze niezakończony temat – powiedział w rozmowie.
Jak zaznaczył, kilkukrotnie zgłaszał do prokuratury, że na teren podrzucane są śmieci przez „lokalną społeczność”. Dodał również, że do dzisiaj ma wystąpienie ze straży miejskiej dotyczące ujęcia kilku osób, które miały zostać ukarane mandatami w wysokości 100 zł.
Jak twierdzi, nie uzyskał jednak ich danych osobowych ze względu na przepisy RODO.

W wywiadzie poinformował także, że dysponuje dokumentami, z których ma wynikać, iż jeden z kierowców wywożących odpady, powiedział że działał na polecenie pracownika urzędu miasta odpowiedzialnego za kwestie ekologii w urzędzie.
Przyjdzie taki piękny moment, kiedy będzie można o tym więcej mówić – zapowiedział.
Czy dochodzi tu do procederu nielegalnego pozbywania się odpadów?
Pojawiają się pytania: czy rzeczywiście na teren cegielni podrzucane są odpady przez osoby trzecie? I czy późniejsze pożary mogą być efektem celowych podpaleń?
Na ten moment brak jest oficjalnych informacji potwierdzających takie okoliczności. Przyczyny pożaru nie są znane. Nie wiadomo również, czy prowadzone jest postępowanie w tej sprawie.
Sprawa budzi duże emocje. Część mieszkańców wskazuje na wieloletni brak ostatecznego uporządkowania terenu, inni zwracają uwagę na możliwość celowych działań osób trzecich.
Czy właściciel terenu ma rację w swoich twierdzeniach i faktycznie dochodzi do nielegalnego podrzucania odpadów, a następnie ich podpalania? Czy w sprawie pojawią się nowe ustalenia dotyczące ewentualnego udziału podmiotów publicznych?
Pytania zostają bez odpowiedzi a właściciel wystosował mocne zarzuty w kierunku urzędu miasta.
Do tematu będziemy wracać.













2 komentarze